Westeros na ekranie wygląda jak miejsce, w którym pogoda ma osobisty konflikt z człowiekiem, a każda druga rozmowa kończy się zdradą, krwią albo przynajmniej bardzo nieuprzejmym spojrzeniem. Nic więc dziwnego, że pytanie gra o tron gdzie kręcono wraca jak bumerang po każdym kolejnym obejrzeniu serialu. W rzeczywistości ekipa nie ograniczyła się do jednego „królestwa” ani nawet jednego kontynentu – twórcy przemierzyli pół Europy i kawałek Afryki, by znaleźć zamki, pustkowia, jaskinie i plaże godne smoka, wilkorów oraz politycznych intryg. Efekt? Mapa miejsc, które dziś przyciągają fanów bardziej niż obietnica darmowego Wi-Fi.
Dublin, Belfast i irlandzkie plenery rodem z surowej Północy
Jeśli ktoś pyta gra o tron gdzie kręcono najwięcej scen z klimatem „zimno, mokro i bez nadziei”, odpowiedź bardzo często prowadzi do Irlandii Północnej. To właśnie tam powstawała znacząca część ujęć związanych z północnymi krainami Westeros. Belfast był centrum produkcyjnym serialu, a okolice tej części wyspy dostarczyły pejzaży idealnych dla Starków: posępnych, wietrznych i tak malowniczych, że nawet wilk wyglądałby tam na poetę. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc jest Dark Hedges – aleja bukowych drzew, która w serialu stała się Królewskim Traktem. Na ekranie wygląda jak droga do tajemnicy, w rzeczywistości to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Irlandii Północnej. Warto też wspomnieć o zamku Castle Ward, który posłużył za Winterfell. Dzięki niemu każdy fan może poczuć się jak członek rodu Starków – choć bez ryzyka, że ktoś nagle ogłosi zimę i problem z aprowizacją.
Dubrownik, Split i chorwackie miasto, które zostało stolicą siedmiu królestw
Chorwacja to kolejny obowiązkowy punkt na mapie miejsc, gdzie gra o tron gdzie kręcono zamienia się w bardzo konkretną lokalizację turystyczną. Dubrownik wcielił się w Królewską Przystań, a jego mury obronne, czerwone dachy i widok na Adriatyk zrobiły z niego jedną z największych serialowych atrakcji Europy. Spacer po starówce w Dubrowniku to jak wejście do planszy, na której za każdym rogiem może czekać spisek albo przynajmniej tłum innych fanów z telefonami. Równie ważny był Split, gdzie wykorzystano Pałac Dioklecjana. To właśnie tutaj kręcono sceny z Meereen, a starożytne korytarze i dziedzińce idealnie zagrały egzotyczne, orientalne klimaty. Chorwacja ma zresztą ten wyjątkowy talent, by wyglądać jak miejsce, w którym można zarówno negocjować pokój, jak i dyskretnie knuć w cieniu kolumn.
Hiszpania: od smoczego rozmachu po pustynny klimat
Hiszpania w serialu dostała role naprawdę różnorodne – od królewskich pałaców po surowe, niemal marsjańskie krajobrazy. Sewilla z Alkazarem wcieliła się w ogrody i pałace Dorne, a monumentalna architektura sprawiła, że ekran aż ociekał przepychem. Jeśli ktoś myśli, że w gra o tron gdzie kręcono chodzi tylko o zimne twierdze i ponure zamki, to Andaluzja szybko wyprowadza go z błędu: tu słońce, kafelki, fontanny i elegancja, jakby polityczne konflikty rozgrywały się przy lemoniadzie. Z kolei w Nafarro i na północy Hiszpanii kręcono sceny wymagające bardziej dramatycznych, otwartych przestrzeni. Najbardziej widowiskowe były jednak ujęcia w Bardenas Reales, gdzie pustynny krajobraz posłużył jako tło dla Dothraków. To miejsce wygląda tak, jakby ktoś zapomniał włączyć kolor w krajobrazie, ale właśnie o to chodziło: szerokie stepy i surowość pasowały do koczowniczej energii Khala Drogo lepiej niż niejeden kosztowny rekw izyt.
Islandia, czyli miejsce, gdzie nawet wiatr grał swoje role
Jeśli serial potrzebował krajobrazów naprawdę lodowatych, ekipa ruszała do Islandii. Tu przyroda nie udaje – ona po prostu mówi: „tak, jestem piękna, ale nie przyzwyczajaj się za bardzo”. Właśnie dlatego islandzkie pola lawowe, lodowce i skaliste doliny stały się idealnym tłem dla scen na północ od Muru. Kręcono tu m.in. ujęcia w okolicach jeziora Mývatn, które pokazało dziką, niemal pozaziemską stronę Westeros. Islandia dodała serialowi nie tylko klimatu, ale i autentycznego poczucia, że bohaterowie naprawdę walczą z czymś większym niż polityka. W końcu w tym kraju nawet zwykły spacer może wyglądać jak przygotowania do bitwy z armią nieumarłych.
Inne lokalizacje, które warto dopisać do serialowej mapy podróży
Produkcja nie zatrzymała się na kilku najbardziej znanych krajach. Wiele scen powstało także w Maroku, gdzie miasta Aït Benhaddou i Essaouira odegrały role związane z Essos i Astapor. Marokańskie gliniane zabudowania i wąskie uliczki dodały historii egzotycznego sznytu, jakby serial postanowił na chwilę zmienić kostium na bardziej pustynny. W Szkocji wykorzystano m.in. Doune Castle, znane z pierwszych odcinków jako Winterfell, zanim serial na dobre rozwinął swoją geograficzną ambicję. Każda z tych lokalizacji pokazuje, jak bardzo twórcy stawiali na autentyczne krajobrazy zamiast zielonego ekranu, który – umówmy się – nigdy nie pachnie jak sól morska, wilgotny kamień i wielka telewizyjna przygoda.
Jeśli więc ktoś jeszcze pyta, gra o tron gdzie kręcono, odpowiedź brzmi: w miejscach tak pięknych, że aż szkoda, iż na ekranie najczęściej kończyły się po nich biegiem armie, smoki i źle zakończone rozmowy. Irlandia Północna dała serialowi surową północ, Chorwacja – królewską elegancję, Hiszpania – słoneczny rozmach, Islandia – lodowy oddech natury, a Maroko i inne zakątki Europy dopełniły mapę Westeros i Essos. Dziś wiele z tych miejsc można odwiedzić, a spacer śladami bohaterów jest świetnym pretekstem, by połączyć wakacje z odrobiną fantazji. Tylko jedna rada: jeśli zobaczysz na horyzoncie smoka, nie panikuj. To może być po prostu bardzo zaangażowany przewodnik.
Źródło: https://chiclifestyle.pl/gra-o-tron-gdzie-krecono-kultowy-serial-i-ktore-lokacje-mozna-odwiedzic/