W Internecie nie brakuje dziwnych trendów, które zyskują ogromną popularność (czasem zbyt dużą) w bardzo krótkim czasie. Od tanecznych wyzwań na TikToku, po kontrowersyjne diety z awokado jedzonym o wschodzie słońca – wszystko może się dziś stać hitem. Ale nawet w tej przestrzeni, gdzie od dawna króluje dziwaczność, pojawiają się zjawiska, które potrafią poruszyć nawet najbardziej uodpornionych stałych bywalców sieci. Jednym z takich „fenomenów” jest tajemniczy, a zarazem bulwersujący trend znany jako Dubai Porta Potty.
Skąd się to wzięło?
Termin „Dubai Porta Potty” nie powstał w wyniku kampanii reklamowej luksusowych toalet przenośnych – niestety. Choć nazwa mogłaby na to wskazywać, rzeczywistość jest znacznie mroczniejsza, bardziej kontrowersyjna i – trzeba przyznać – nieco obrzydliwa. Trend ten wybuchł głównie za sprawą relacji w mediach społecznościowych, które sugerują, że niektóre influencerki i modele podróżujące do Dubaju są skłonne do podejmowania absolutnie ekstremalnych działań w zamian za ogromne sumy pieniędzy.
Mówiąc wprost: „porta potty” (czyli toaleta przenośna) to w tym przypadku dosadna metafora. Krążą bowiem opowieści – a nawet filmy, choć ich autentyczność bywa dyskusyjna – o tym, że niektóre kobiety (a podobno i mężczyźni) zgadzają się na poniżające praktyki w zamian za luksusowe prezenty czy przelewy na pokaźne kwoty.
Dubaj – luksusowy raj czy moralny rollercoaster?
Dubaj od lat uchodzi za mekkę luksusu, wystawnych hoteli, super-samochodów i influencerów pozujących na tle wieżowców i złotych muszli klozetowych. Jednak w cieniu tej złotem polerowanej fasady, kryją się również ciemne strony tego turystycznego raju. Dlaczego właśnie Dubaj stał się epicentrum tak kontrowersyjnego zjawiska?
Po pierwsze, mamy tu wyjątkowo zamożnych sponsorów, którzy – jak mówią plotki – potrafią płacić fortuny za „nietypowe rozrywki”. Po drugie, działa mechanizm niespełnionych marzeń i desperacji. Moda na luksusowy styl życia, który widać na Instagramie, sprawia, że niektórzy są w stanie posunąć się bardzo daleko, by wkroczyć do tego świata. Dosłownie. I tutaj właśnie wkracza na scenę Dubai Porta Potty.
Od plotki do wirala
Jak to zwykle bywa w dobie internetu, plotka szybko staje się legendą – zwłaszcza kiedy dotyczy seksu, pieniędzy i moralnych granic. Choć trudno jest zweryfikować wszystkie doniesienia, nie sposób zignorować rosnącej liczby relacji, rzekomych „dowodów wideo” i anonimowych wpisów w sieci. Kilka materiałów, które rzekomo przedstawiały słynne aktorki czy influencerki, potwierdziło tylko, że temat wzbudza ekstremalne emocje – od niedowierzania, przez oburzenie, aż po… chichotliwe obrzydzenie.
Warto zauważyć, że nie brakuje też osób, które całkowicie kwestionują istnienie tego trendu, twierdząc, że mamy do czynienia z miejską legendą XXI wieku. Ich zdaniem to kolejna narracja wykorzystująca stereotypy na temat arabskiego świata oraz seksualizacji kobiet w mediach.
Co na to etyka (i Instagram)?
Dubai Porta Potty prowokuje do poważnych pytań o granice moralności, wpływ social mediów na psychikę młodych ludzi oraz o potęgę internetu w kreowaniu i rozprzestrzenianiu mitów. Z jednej strony mamy oburzenie – jak można poświęcić własną godność za torebkę Chanel? Z drugiej natomiast – chłodne kalkulacje: jeśli ktoś oferuje miliony, a ktoś inny godzi się za nie na coś poniżającego… kto tu właściwie przekracza granice?
Warto też zapytać, dlaczego właśnie Instagram i TikTok, platformy z założenia „rozrywkowe”, stały się medium dla takiego trendu? Cóż, algorytmy kochają kontrowersje, a użytkownicy – jeszcze bardziej. Głośne oburzenie to przecież najprostszy sposób na zasięgi.
Czy to tylko internetowy mit?
Odpowiedź brzmi: trudno powiedzieć. Część relacji pochodzi z niezweryfikowanych źródeł, inne – z anonimowych kont i podejrzanych forów. Jedno jest jednak pewne: temat ten porusza masy i skłania do refleksji. Czy naprawdę jesteśmy aż tak spragnieni luksusu, że gotowi jesteśmy go zdobywać w każdy możliwy sposób? A jeśli tak, to może to nie Dubaj jest problemem, a presja, jaką nakłada na nas współczesna kultura sukcesu?
Choć Dubai Porta Potty wciąż budzi wielkie emocje, warto pamiętać, że nie wszystko, co wiraluje w sieci, jest prawdziwe. A nawet jeśli jest – nie znaczy, że musimy brać w tym udział. Możliwe, że za kilka lat ten trend będzie tylko ciekawostką w podręczniku do mediów, która zostanie obśmiana równie mocno co dzwonki polifoniczne. Ale na razie… dobrze jest wiedzieć, z czym mamy do czynienia.