Rankingi Getafe CF: Najnowsze Statystyki i Występy 2023

Choć dla wielu kibiców hiszpańskiej piłki nożnej Getafe CF nie jest pierwszym klubem, który przychodzi na myśl zaraz po Realu czy Barcelonie, to jednak „Azulones” — jak nazywani są pieszczotliwie zawodnicy z Coliseum Alfonso Pérez — mają za sobą sezon, który wywołuje więcej emocji niż kolejny cliffhanger serialu na Netflixie. Rankingi Getafe CF w sezonie 2023 przyniosły nam kilka niespodzianek, a także momentów, które można określić tylko jednym słowem: „Wow!”… albo przynajmniej: „Okej, tego się nie spodziewaliśmy”.

Ofensywa rodem z filmów arthouse

W ataku Getafe 2023 nie zrywało sieci bramek co kolejkę, ale za to oferowało grę z nutką dramatyzmu artystycznego. Średnia goli na mecz? Umiarkowana, choć bardziej z kategorii slow food niż fast food. Borja Mayoral, największa nadzieja ofensywy, miewał dni, kiedy piłka lgnęła mu do stopy jak magnes, ale również takie, gdy nie trafiłby w otwartą bramkę, nawet jeśli ktoś zrobiłby mu ścieżkę z neonowych strzałek.

W całym sezonie Getafe strzeliło łącznie 34 gole, co daje im miejsce w dolnej połówce tabeli pod względem skuteczności. Ale hej — przynajmniej każdy gol cieszy jak prezent pod choinkę. Szczególnie wtedy, gdy pada po akcji, którą trener Bordalás najczęściej określał jako: „Wyjątkowo przypadkowa, ale skuteczna”.

Obrona: Mur berliński wersja La Liga

O ile atak Getafe można porównać do powolnych filmów typu La Dolce Vita, to defensywa zasługuje już na porównania do solidnych struktur… jak np. pancernik lub sejf bankowy. W sezonie 2023 defensywa Getafe była jednym z ich najmocniejszych atutów. Klub zakończył sezon z 40 straconymi bramkami, co czyni go jednym z najbardziej skutecznych zespołów w bronieniu własnej połowy.

David Soria, bramkarz-skała, przynajmniej kilka razy w sezonie uratował punkty interwencjami rodem z zestawienia „Najlepsze parady roku”. Linia obrony — Mitrović, Djené i reszta bandy — może nie zawsze była w stanie wyprowadzić piłkę finezyjnie, ale przynajmniej potrafiła ją wybić hen, w kosmos, na orbitę – byle dalej od bramki. I to działało, przynajmniej przez większość sezonu.

Rankingi Getafe CF: pozycja w tabeli i wizja na przyszłość

Patrząc na oficjalne rankingi Getafe CF po zakończeniu sezonu 2023, klub uplasował się na 12. miejscu w tabeli La Liga. Nie jest to może lokata marzeń, ale wystarczająca, by uniknąć stresu związanego z walką o utrzymanie. W końcu kto z nas nie lubi spokojnego życia bez dramatów?

Nastroje wśród kibiców? Mieszane jak tapas na hiszpańskim stole. Z jednej strony radość z braku spadku, z drugiej – lekkie zawiedzenie brakiem ofensywnych fajerwerków. Ale jedno trzeba przyznać: stabilność to też luksus, którego nie należy lekceważyć. A kto wie – może już w nowym sezonie Getafe zaskoczy nas ofensywnym tsunami?

Gwiazdy i cienie sezonu

Na listę pozytywnych postaci sezonu wpisujemy wspomnianego już Borję Mayorala (9 bramek, kilka asyst i dużo potu wylanej na trawie), a także Mauro Arambarri, który może nie strzela zbyt często, ale jego zdolność do odbiorów i kontroli środka pola zasługuje na osobną piosenkę flamenka. Nieco mniej optymistycznie było z Enesem Ünalem, który przez większą część sezonu zmagał się z kontuzją. Również występy Juana Iglesiasa pozostawiały wiele do życzenia – co mecz to loteria.

Wśród młodzieży można wyróżnić pewne przebłyski, choć trener Bordalás, znany z konserwatywnego podejścia taktycznego, niechętnie wpuszczał młodych na dłużej niż 20 minut – chyba że mecz był już właściwie rozstrzygnięty.

Czy Getafe to czarny koń La Ligi?

W sezonie 2023 odpowiedź brzmi: nie. Ale to nie znaczy, że nie może nim być w przyszłości. Getafe to zespół, który stale balansuje między solidnym środkiem a flirtowaniem z górną częścią tabeli. Jeśli ofensywa zyska kopa (nie dosłownie od trenera, ale np. dzięki strategicznym transferom), to kto wie – może rankingi Getafe CF w 2024 okażą się miłym zaskoczeniem dla wszystkich śledzących La Ligę fanów.

Trener Bordalás z pewnością ma plan. Taki strategiczny, z wykresami, analizami i zapewne również kilkoma krętymi ścieżkami myślenia, których nie ogarniemy bez doktoratu z piłkarskiej taktyki. Ale jedno jest pewne – Getafe ma potencjał, by z przeciętniaka znów stać się sensacją, jak to już bywało w dawnych sezonach.

Sezon 2023 był dla Getafe CF niczym telenowela z umiarkowaną akcją, ale dobrym zakończeniem. Klub bezpiecznie zakotwiczył się na środku tabeli La Liga, dając kibicom więcej uśmiechów niż łez. Co przyniesie przyszłość? Być może więcej goli, może nowe gwiazdy, a może powrót do czasów, gdy Getafe potrafiło postraszyć nawet największych. Jedno wiemy na pewno – warto śledzić ich dalsze losy, nawet jeśli grają bardziej „na wynik” niż „dla oka”.

Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-getafe-cf-pozycja-w-la-liga-i-szanse-zespolu-na-utrzymanie-lub-awans/.