Maja Staśko: Działaczka Społeczna, Książki i Najnowsze Projekty

Choć w polskim świecie aktywizmu i literatury nietrudno o barwne postacie, jedna z nich z pewnością potrafi wywołać emocje niczym espresso o 22:00. Maja Staśko – dziennikarka, aktywistka społeczna, pisarka, internetowa wojowniczka o prawa słabszych i równocześnie prawdziwa bohaterka memów. Czy jednak ci, którzy znają ją tylko z Twittera, rzeczywiście rozumieją, czym się zajmuje i o co jej chodzi? Sprawdziliśmy, za co pokochano (i skomentowano) Maję Staśko, oraz nad czym pracuje obecnie najgłośniejsza społeczna twarz internetu.

Od literatury do sprawiedliwości społecznej

Z wykształcenia polonistka, z powołania – strażniczka społecznej sprawiedliwości. Maja Staśko nie zaczynała swojej kariery z megafonem w ręku – z początku pisała teksty krytyczne i eseje literackie, których nie przeczytałby ojciec przeciętnego internauty bez co najmniej czterech kaw. Jednak to jej ostre jak brzytwa pióro zaprowadziło ją wprost na pierwszą linię frontu walki o prawa kobiet, ofiar przemocy i wykluczonych.

W mediach społecznościowych nie owija w bawełnę, chyba że chodzi o ekologiczny futerał na laptop. Krytycznie podchodzi do celebrytów, influencerów i ludzi władzy, punktując z chirurgiczną precyzją mechanizmy systemowe, które premiują silniejszych kosztem słabszych. Jej wpisy często wywołują burzliwe dyskusje – ale cóż, kto nic nie robi, ten nie popełnia błędów. A Maja robi naprawdę dużo.

Literackie pazury – co napisała Maja Staśko?

Mimo że wywiady z Mają Staśko to często pojedynki na argumenty, warto poświęcić uwagę jej książkom. Gwałt to przecież komplement, napisana wspólnie z Patrykiem Szulcem, to reportaż, który wbił się w miękkie podbrzusze patriarchalnej rzeczywistości, zostawiając czytelników z potężną refleksją. Publikacja podjęła temat przemocy seksualnej, o którym w Polsce rozmawia się z trudnością, często zamiatanym pod dywan przez wymówki w stylu a może przesadza.

Kolejna książka – Hejt polski. Jak nienawiść niszczy nas wszystkich to swoista terapia grupowa, której nikt nie chciał, ale każdy potrzebuje. Opowieści ofiar hejtu mieszają się tu z analizą cyfrowej agresji, a czytelnik uświadamia sobie, że złośliwy komentarz pod zdjęciem na Instagramie to czasem nie tylko żart. A już z pewnością nie dla jego adresata.

Aktywistka online i offline

Maja Staśko nie ogranicza się do kliknięć i lajków. Owszem, zna algorytmy lepiej niż niejeden influencer, ale swoją obecność w sieci traktuje jako narzędzie, a nie cel. W rzeczywistości offline organizuje akcje pomocowe, współpracuje z fundacjami i angażuje się w interwencje w przypadku przemocy domowej czy niesprawiedliwości społecznej.

Jest współzałożycielką platformy zrzutkowej, gdzie pomaga w promowaniu zbiórek na leczenie, schronienie czy prawną pomoc ofiarom przemocy i wykluczeń. Jej skuteczność? Imponująca. Jej kontrowersyjność? Równie imponująca. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod jej tweetami – od głębokich podziękowań po równie głębokie obelgi. Ale chyba właśnie tak wygląda świadoma działalność w trudnych tematach.

Najnowsze projekty – walka trwa

Najnowsze działania Mai Staśko to przede wszystkim kampanie edukacyjne dotyczące zdrowia psychicznego i przemocy w internecie. Współtworzy także platformę edukacyjną skierowaną do młodzieży – bez zbędnej egzaltacji, za to z brutalną szczerością. Młodzi czytelnicy, którzy wychowali się na TikToku, rzadko sięgają po długie teksty, ale Maja potrafi trafić do nich językiem prostym, ale nie prostackim.

Staśko planuje również kolejne publikacje – zarówno oparte na reportażu, jak i osobistych relacjach ludzi, którym system dał w kość. Szykuje się także na międzynarodowe wydarzenia edukacyjne i angażuje w działania NGOs w Europie. Jeżeli myśleliście, że się wypala – nic z tych rzeczy. To dopiero rozgrzewka.

Pod płaszczykiem kontrowersyjnej postaci Maja Staśko skrywa pasję, empatię i niepodważalną determinację. Uwielbia ją lewica, krytykuje prawica, a internet… internet jak to internet – raz ją czci, raz przeklina. Jedno jednak jest pewne – obok Mai nie da się przejść obojętnie. Czy to w sferze literatury, działalności społecznej, czy sieciowych potyczek, Staśko wprowadza zamieszanie, wywołuje dyskusje i zmusza do myślenia. I za to – choć bywa to trudne – warto ją docenić.

Przeczytaj więcej na: https://ohmagazine.pl/maja-stasko-wiek-dzialalnosc-i-kontrowersje/.