Mało kto w Polsce nie słyszał nazwiska Roberta Kubicy. Nasz eksportowy kierowca Formuły 1 to postać, która od lat przyciąga uwagę nie tylko zawodowymi sukcesami, spektakularnym powrotem na tor po dramatycznym wypadku, ale także… tajemnicą życia prywatnego. Wszyscy znamy jego talent, wiemy, ile potu kosztowała go kariera, ale mało kto wie, kim właściwie jest żona Roberta Kubicy – jeśli w ogóle istnieje! Zatem przyjrzyjmy się tej zagadkowej stronie życia rajdowego mistrza i spróbujmy odkryć, co kryje się za kaskiem i kombinezonem.
Pan i Pani Tajemnica, czyli Robert Kubica i jego życie uczuciowe
Robert Kubica nie od dziś uchodzi za jednego z najbardziej skrytych sportowców w kraju. Unika medialnych skandali, nie bywa na czerwonych dywanach ani nie wrzuca selfie z ukochaną do sieci. Czyżby mistrz kierownicy miał też mistrzowskie zdolności unikania paparazzich? W świecie F1, gdzie życie prywatne jest często serwowane razem z pit stopami, Kubica to przykład sportowca z klasą… i z zamkiem szyfrowym na sercu.
Kto jest kim? Spekulacje na temat wybranki kierowcy
Pytanie kim jest żona Roberta Kubicy? wywołuje wątpliwości nawet u najbardziej wścibskich dziennikarzy. Na przestrzeni lat pojawiało się kilka domysłów i plotek – jedne bardziej absurdalne niż drugie. Przypisywano mu związki z modelkami, dziennikarkami, a nawet kobietami z branży sportowej. Jednak żadna z tych informacji nigdy nie została potwierdzona przez samego kierowcę. Jego milczenie w tej sprawie można uznać za formę sportu ekstremalnego – biorąc pod uwagę presję plotkarskich mediów.
Miłość na czterech kołach, czyli kobieta ważniejsza niż Ferrari
Jedno jest pewne – w życiu Roberta Kubicy od zawsze istotne były dwa elementy: pasja do motoryzacji i nieposkromiona ambicja. W związku z tym trudno się dziwić, że jeśli obok niego faktycznie stoi ta jedyna, to musiała pogodzić się z faktem, że jej największą rywalką będzie… samochód wyścigowy. O tak, żona Roberta Kubicy (jeśli istnieje!) musiała od początku zaakceptować fakt, że nie zawsze będzie na pierwszym miejscu, bo najpierw paliwo, potem romantyzm.
Dlaczego Kubica trzyma prywatność na biegu jałowym?
Kiedy większość współczesnych sportowców skrupulatnie dokumentuje każdą kanapkę na Instagramie, Robert Kubica wybiera milczenie i prywatność. Gdy dziennikarze pytają o jego związki, reaguje uśmiechem – i to wcale nie wymuszonym. Część fanów spekuluje, że być może nie ma żony – tylko partnerkę, z którą dzieli życie poza blaskiem fleszy. Inni twierdzą, że po prostu dobrze ukrywa swoje uczucia – tak skutecznie, że nawet FBI nie dałoby rady.
Rodzina, dzieci i marzenia o stabilizacji
Co ciekawe, w kilku rzadkich wywiadach Kubica wspominał, że ceni sobie wartości rodzinne i marzy o stabilizacji. To daje nadzieję, że być może w cieniu toru wyścigowego funkcjonuje dom, do którego chętnie wraca – być może z żoną i dziećmi czekającymi z obiadem. Ale co do tego nie mamy pewności. Tak jak fanów fascynuje jego powrót do F1, tak samo elektryzuje ich pytanie o jego życie rodzinne. Marzeniem wielu jest zobaczyć Roberta nie tylko w kombinezonie, ale i w roli taty z wózkiem w parku… choćby raz, choćby przypadkiem.
Jak widać, życie prywatne Roberta Kubicy jest otoczone większą mgłą niż tor w Spa podczas belgijskiej Grand Prix. Choć media lubią spekulować i próbują wyciągać na światło dzienne każdą możliwą plotkę, to Robert trzyma ster w swojej łodzi prywatności niezwykle mocno. Czy ma żonę? Bardzo możliwe. Czy kiedykolwiek ją pokaże światu? To już zależy tylko od niego. Na razie możemy powiedzieć jedno: jeśli żona Roberta Kubicy istnieje, to z pewnością wie, jak utrzymać niski profil – a jednocześnie wysokie obroty w sercu kierowcy.