Helena Englert – nazwisko znane coraz szerszemu gronu fanów polskiego kina i seriali. W świecie show-biznesu nie brakuje dzieci znanych rodziców, które próbują swoich sił na ekranie, ale nie każdemu udaje się przebić przez cień znanych nazwisk. Helena to jednak zupełnie inna historia. Piękna, uzdolniona, z przymrużeniem oka traktująca blaski i cienie sławy, zbudowała swoją własną scenę, a publika chętnie się na niej rozsiada. Kim jest ta błyskotliwa, młoda aktorka, którą pokochały kamery, reżyserzy i… Instagram?
Rodzina, czyli zaczynamy od „aktorskiego DNA”
Gdyby aktorstwo było chorobą genetyczną, Helena Englert bez wątpienia miałaby silny przypadek. Córka Jana Englerta – jednej z ikon polskiego teatru i filmu, oraz Beaty Ścibakówny – utalentowanej aktorki Teatru Narodowego, od dzieciństwa obracała się w świecie, gdzie duble, teksty do nauczenia i światła sceny to codzienność. Brzmi jak scenariusz familijnego sitcomu? Może. Ale w ich domu główny plan zdjęciowy to najczęściej kuchnia – a tam nikt nie gra, chyba że Helena potrzebuje przekonać rodziców, że 3.00 nad ranem to idealna pora na pizzę.
Od planu zdjęciowego do platformy VOD
Debiutowała wcześnie, bo już jako nastolatka pojawiła się w serialu Barwy Szczęścia – myślicie, że to był przypadek? Raczej – zakulisowa zapowiedź nadchodzącego talentu. Helena błyszczała nie tylko u boku doświadczonych kolegów z planu, ale także w produkcjach bardziej wymagających, takich jak film Ukryta sieć czy seriale dostępne na platformach streamingowych.
Nie można zapomnieć o jej niezwykle autentycznych występach w produkcjach młodzieżowych. Mówi się, że Helena ma „to coś”, co sprawia, że widz nie tylko pamięta jej rolę, ale ma ochotę zobaczyć ją znowu. I znowu. To trochę jak z ulubionym batonikiem – wciąga od pierwszego kęsa.
Projekty, które nadchodzą… i te, o których plotkują social media
Ostatnio głośno o nowym serialu, w którym Helena wystąpi jako główna postać — ale szczegóły owiane są tajemnicą, a przecieki są równie rzadkie jak autentyczne uśmiechy w hollywoodzkim botoksie. Wiadomo jedynie, że projekt ma łączyć elementy dramatu psychologicznego z thrillerem, a Helena już teraz zbiera pochwały od ekipy za profesjonalizm i za to, że przynosi na plan domowe ciasto (czy może bardziej: ciastko, bo ponoć to brownie z avocado i płatkami kokosa).
Poza ekranem, aktorka działa również aktywnie w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się kadrami z życia codziennego – choć jej codzienność raczej przypomina katalog lifestyle niż stertę brudnych naczyń. Jej Instagram to nie tylko miejsce na ładne zdjęcia z planu, ale przestrzeń, w której pokazuje poczucie humoru, autoironię i… kota, który zdaje się mieć własnych fanów.
Helena Englert – nie tylko córka znanych rodziców
Helena Englert udowadnia, że sukces można osiągać na własnych warunkach. Choć wielu obserwuje jej karierę przez pryzmat rodzinnych koneksji, młoda aktorka systematycznie buduje własne portfolio ról i wyrabia sobie pozycję w polskim przemyśle filmowym. Zagrała w filmach pełnometrażowych, serialach telewizyjnych i produkcjach internetowych, a jej nazwisko zaczyna pojawiać się nie tylko w „kolorowej prasie”, ale i w profesjonalnych recenzjach krytyków filmowych.
I choć mogłaby spokojnie płynąć na fali nepotyzmu (który jak wiadomo, potrafi bardziej wynieść niż kamizelka ratunkowa), Helena wybiera drogę trudniejszą – udowadniać, że ma talent, charyzmę i własny styl. A dodatkowo – umie opowiadać żarty z własnego dzieciństwa z rozbrajającym wdziękiem i śmiałością gwiazdy stand-upu.
Szczerze mówiąc? To się po prostu ogląda z przyjemnością.
Choć Helena Englert ma dopiero dwadzieścia kilka lat, już dziś można powiedzieć, że jej kariera rozwija się w dobrym tempie – bez tornado skandali, ale też bez nudnej przeciętności. Potrafi balansować między światem show-biznesu a autentycznym wyrażaniem siebie, nie zatracając ani pasji, ani dystansu do błysku fleszy. Jeśli to tylko początek tej przygody, to nie możemy się doczekać, co będzie dalej. Jedno jest pewne – Helena już dziś zagrała jedną z najtrudniejszych ról w życiu: swoją własną. I zagrała ją znakomicie.